Igrzyska śmierci / Suzanne Collins


Amerykańska pisarka i scenarzystka telewizyjna – Suzanne Collins, która mimo dość skromnej ilości książek w swojej karierze pisarskiej nie tak dawno stała się jedną z bardziej rozpoznawalnych pisarek w Ameryce jak i poza nią. Wszystko za sprawą „Igrzysk śmierci” – powieści z gatunku science-fiction i pierwszej części trylogii o tym samym tytule.

We wrześniu 2008 roku książka wylądowała na półkach wszystkich księgarni w Stanach Zjednoczonych i po ponad półrocznym oczekiwaniu dzięki wydawnictwu Media Rodzina trafiła do Polski w przekładzie Małgorzaty Hesko-Kołodzińskiej i Piotra Budkiewicza.

„Dwunasty Dystrykt. Tu możesz bezpiecznie umrzeć z głodu.”

Jest kolejny dzień. Dzień tylko z pozoru przypominający każdy inny. Katniss Everdeen, główna bohaterka i narratorka powieści spędza go wraz z przyjacielem na nielegalnym polowaniu w lesie otaczającym Dwunasty Dystrykt. Obydwoje wiedzą, że ten dzień przynajmniej dla nich różni się znacznie od pozostałych dni w roku. Wiedzą, że ten dzień może być ich ostatnim dniem w domu. Mogą nigdy nie wrócić. Mogą zostać wylosowani. Mogą zostać trybutami i wziąć udział w Głodowych Igrzyskach. W walce na arenie, którą na żywo ujrzy całe Panem… w walce na śmierć i życie przeciwko sobie!

Powieść Suzanne Collins szokuje czytelnika prawie na każdym kroku i od samego początku. Umiejętnie połączona odpowiednia dawka miłości, przeplatana brutalnością nastolatków wywołana chęcią przetrwania. Wszystko ku przestrodze dla innych obywateli i dla uciechy skorumpowanej, nieczułej władzy państwa, która poprzez te igrzyska wydaje się krzyczeć: „Tym się kończy wasz bunt. Tym się kończy myślenie inne niż nasze. Śmiercią waszych dzieci.”

„Igrzyska śmierci” to nie jest książka dla dzieci. Sama autorka wspomina, że „to jest powieść dla dojrzałych młodych ludzi, którzy rozumieją, że okrucieństwo jest częścią historii ludzi, którzy potrafią dostrzec jego znamiona w najbardziej wyrafinowanych formach i którzy jak Katniss mają w sobie odwagę i determinację, by mu się przeciwstawić.”

Myślę, że nie muszę dodawać nic więcej. Sama autorka bardzo dobrze wybrała grupę docelową dla książki. Ja tylko polecam z czystym sumieniem, a sam zabieram się za drugą część trylogii.

Niemal zapomniałem! „Wesołych Głodowych Igrzysk! I niech los zawsze wam sprzyja!”

Piotr Smykaj